08
Cze
2007
jak juz kupiles to juz za pozno... (POPR #1)
Artykuł opublikowany w ${ POPR }Pierwszy raz pisze cos takiego wiec nie bijcie. A to jest jak najbardziej autentyk
Wybila 15. i jestem juz w pracy... Myslalem zeby sie troszke spoznic i osoba ktora wymieniam troszke dluzej posiedziala ale niestety tego nie zrobilem sam nie wiem dlaczego.
Siadam do kompa sprawdzam emaila (pewnie mnie nieraz zapierdziela ze nie sprawdzam konta emailowego w domu ale co mi tam wkoncu to konto sluzbowe i sprawdzam je tylko wtedy jak jestem w pracy a jak chca to niech do mnie dzwonia). Ok. Email sprawdzony kilka slow zamienilem z dziewczyna ktora juz idzie do domu i przed samym wyjsciem powiedziala mi ze mam sie stawic u szefowej. No nic trzeba poczekac chwile przeczytac co ciekawego na DI i odpalic sesje IRCa sprawdzic czy nikt do mnie nie pisal przez te kilka godzin. Samo to zajelo mi pol godziny pewnie zajelo by mi troszke wiecej ale zadzwonila szefowa i mowila zebym przyszedl, eh a mialem isc dopiero za godzine no nic jak mus to mus. Poszedlem wchodze wszystko pieknie ladnie pierdolnela ten swoj glupi usmieszek i powiedziala ze mam w 3 serwerach cos tam poprawic. Zrobilem mine ze niby przyjalem wszystko i sie tym pozniej zajme bo teraz nie mam czasu.
Minelo pieknie ladnie 3 godzinki i przychodzi drugi chlopaczek do mnie do office'u i sobie siedzimy i rozmawiamy o filmach i innych tam pierdolkach. Dwadziescia minut pozniej szefowa idzie do domu. My uradowani ze jej juz nie bedzie zmieniamy temat co by tu dzisiaj popsuc/opierniczyc przez telefon. Jakos nam nic do glowy nie doszlo. Chlopak wyszkoczyl zeby zresetowac 3 serwery majla ale wybilem mu to z glowy bo mialem kilka waznych emailow do wyslania a potem jakby serwery padly to mielibysmy niezle urwanie z "czerwona linia". No nic... szefowej nie ma to pasuje cos porobic.... A ze mamy projektor w jednym z pokoi to poszlismy ogladac gre RedSox'ow. Zamowilismy pizze i siedzimy i ogladamy. Za 30 minut telefonik do mnie na komorke ze pizza jest juz pod moim budynkiem. Uswiadomilem faceta ze juz wychodze. Pizze wzialem razem z napojem i schodze na dol. Po drodze pare osob sie mnie spytalo co to dzisiaj za dzien ze pizze zamawiam a ja na to ze dzisiaj jest "swieto polaka" i ucztujemy nawet mamy piwo na dole. Kazdy zafascynowany myslal ze ich zaprosze ale nie! nie ma.
Gra sie skonczyla wracamy spowrotem do swojego lokum. Telefon. Nie chce mi sie odbierac, poczekalem myslalem ze po 3 sygnalach sie rozlaczy ale nic z tego. Dalej dzwoni i dzwoni no to ja zdenerwowany odbieram.
-Operator. Slucham
--Czesc. Kupilem sobie laptopa i mam do Ciebie kilka pytan odnosnie sprzetu.
-Ok. Wal jak bede wiedzial to ci odpowiem
--A wiec kupilem laptopa i teraz nie wiem czy on jest szybki. Ma procesor 1.33Ghz
-No to dosc szybki jest jak na laptopa
--Ale co ja bede mogl na nim robic czy?
-No nei wiem wszystko chyba - (ironicznie odpowiedzialem)
--Aha a teraz mam pytanie bo on ma 1GB pamieci ram i czy to wystarczy
Ja juz pod irytowany. Przechodzi mi przez mysl zeby go udupic
-No to powinno ci wystarczyc ale jak chcesz to mozesz dolozyc wiecej. A pamiec RAM nawet pewnie nie musisz kupowac. Bo wnioskuje ze masz pewnie starszego desktopa i pamiec mozesz wziasc z tego komputera. Jak chcesz tak zrobic to rozkrec desktopa wyciagnij kosc pamieci. Przewaznie taka zielona plaska i dluga i na dole w laptopie powinienes miec klapke ktora sie odkreca srobokretem. Odkrec to i wsadz tam ta pamiec
--Dzieki wielkie. Narazie
Potem sobie mysle czy to zrobi czy nie bo przez telefon wynikalo ze facet sie na kompach nie zna skoro do mnie dzwoni i sie pyta czy dokonal prawidlowego zakupu.
Dzwoni telefon po godzinie. Nie chce mi sie odbierac to kazde mojemu podwladnemu zeby on to zrobil i jak sie ktos o mnie bedzie pytal powiedz ze wyszedlem na chwile i niedlugo powinienem wrocic.
I tak to byl ten facet co dzwonil odnosnie laptopa :S Mowil ze probowal wsadzic ta kosc do laptopa ale nie chciala sie zmiescic to probowal ja mocniej wcisnac i cos sie stalo z jego laptopem.
Ja jak zwykle nic sobie wielkiego z tego nie zrobilem. Wrocilem do ogladania filmu.

Witam. Mam na imię Paweł. Jak trafiłeś na mojego bloga to znaczy, że ten blog zawiera dla Ciebie interesującą informacje. Czuj się jak u siebie.