10
Kwi
2008
jak szalec to szalec czyli nowy samochod....
Artykuł opublikowany w ${ hidden prywatne Refleksja }Juz od jakiegos czasu mialem zmieniac swoj stary samochod. Mazda millenia sie juz rozwalala a czesci za bardzo drogie byly zeby do niej wkladac. Wiec postanowilem kupic sobie nowa bryczke... Znaczy sie nowa jak nowa ale nowa w moim wladaniu.
Wszystko bylo ugadane z kumplem ze sie wybieramy poogladac samochody w sobote. Tak pojechalismy prosto do dealera Nissana. Poogladalismy troszke bryczki no i pasowalo by teraz zagadac z jakims ziomkiem zeby ceny sprawdzic bo nie bylo na zadnym samochodzie....
Zachodzimy gadamy wszystko pieknie ladnie no i gadamy ile mi za starego grata dadza i ile moga spuscic z bryczki ktora ogladalismy. A byla nia Nissan Altima 2.5L.
Po ponad godzinie rozmow i klocenia sie o cene wkoncu doszlismy do satysfakcjonujacej nas ceny i kupna samochodu
Takim oto sposobem zakupielem Nissana Altime z 2005 roku i przebiegiem 26k mil.
Niedlugo dodam fotki narazie sie musze nacieszyc ;]

Witam. Mam na imię Paweł. Jak trafiłeś na mojego bloga to znaczy, że ten blog zawiera dla Ciebie interesującą informacje. Czuj się jak u siebie.