25
Cze
2008
dziecinstwo
Artykuł opublikowany w ${ hidden Humor omfg Refleksja }obrazek znaleziony na ktoryms kanale na ircnecie

25
Cze
2008
obrazek znaleziony na ktoryms kanale na ircnecie

10
Kwi
2008
Juz od jakiegos czasu mialem zmieniac swoj stary samochod. Mazda millenia sie juz rozwalala a czesci za bardzo drogie byly zeby do niej wkladac. Wiec postanowilem kupic sobie nowa bryczke... Znaczy sie nowa jak nowa ale nowa w moim wladaniu.
Wszystko bylo ugadane z kumplem ze sie wybieramy poogladac samochody w sobote. Tak pojechalismy prosto do dealera Nissana. Poogladalismy troszke bryczki no i pasowalo by teraz zagadac z jakims ziomkiem zeby ceny sprawdzic bo nie bylo na zadnym samochodzie....
Zachodzimy gadamy wszystko pieknie ladnie no i gadamy ile mi za starego grata dadza i ile moga spuscic z bryczki ktora ogladalismy. A byla nia Nissan Altima 2.5L.
Po ponad godzinie rozmow i klocenia sie o cene wkoncu doszlismy do satysfakcjonujacej nas ceny i kupna samochodu
Takim oto sposobem zakupielem Nissana Altime z 2005 roku i przebiegiem 26k mil.
Niedlugo dodam fotki narazie sie musze nacieszyc ;]
21
Mar
2007
Ktos dzisiaj do mnie dzwonil. Nie odbieralem bo nie wiedzialem kto to. Po chwili slysze na komorce dzwiek ze mam wiadomosc. Odsluchuje i sie okazuje ze dzwonili do mnie z agencji ktora zajmuje sie zatrudnianiem ludzi dla firm. Facet powiedzial ze ma dla mnie prace i ze moje CV wyglada bardzo dobrze i chcialby zebym do niego oddzwonil.
Oddzwonilem po godzinie. Oto jak przebiegla rozmowa:
Ja - Dzien dobry. Oddzwaniam w sprawie pracy.
Facet - Czesc. Jakie jest twoje imie i nazwisko...
Ja - Pawel Kilian
Facet - Mam dla ciebie kilka ofert pracy ale pierw mi musisz powiedziec kto jest twoim Szefem w tymczasowej pracy.
Podalem imie i nazwisko
Facet - Jaki jest powod twojej rezygnacji z dotychczasowej pracy?
Ja - Narazie z zadnej pracy nie rezygnuje bo nie wiem jaka prace macie dla mnie. Myslalem ze mi pierw przeslesz na email jakie macie oferty pracy dla mnie i dopiero wtedy wam dam odpowiedz.
Facet - my w ten sposob nie pracujemy. Pierw sie musisz zwolnic z dotychczasowej pracy i my wtedy z toba rozmawiamy odnosie pozycji jakie mamy dla ciebie.
Ja - Przemysle to i do ciebie oddzwonie.
i odlozylem sluchawke
Jakby ktos nie wiedzial to mieszkam w USA i tutaj ze agencje dzwonia po ludziach z ofertami pracy to normalne oczywiscie pod jednym warunkiem ze sie wystawi CV na monster.com albo dice.com lub kilku innych stronach. Ja mam tylko na tych dwoch. Mialem duzo ofert pracy ale jeszcze sie nie spotkalem z taka agencja ze mi kaza pierw zrezygnowac z dotychczasowej pracy. A oni mi potem dadza liste prac jakie maja i na ktore sie kwalifikuje...
Chyba juz tam nie oddzwonie
18
Mar
2007
< Nightmar > Gdy przeczytałem o szkodliwości palenia rzuciłem czytanie.
27
Lut
2007
Dawno dawno temu kiedy zepsul mi sie windows pierwszy raz a nie mialem do niego sterownikow to zainstalowalem linuxa. Bylo to gdzies w 1999 roku. Od tego momentu polubilem linuxa/unixa i mialem z nim stycznosc po dzien dzisiejszy... ale niestetymoje gentoo ktore mam na desktopie odchodzi w zapomnienie a "paleczke" przejal windows vista. Nie wiem dlaczego ale od jakiegos czasu zrobilem sie leniwy. Nie odpalam juz gentoo od 2 miesiecy nie robie updatow... nie mam ochoty na gentoo i inne dystrybucje. Juz mnie to nie rajcuje. Wole sobie zainstalowac windowsa i do niego doinstalowywac programy ktore mi ulatwiaja zycie.... Nie chce kombinowac juz z linuksami. Nie mam ochoty siedziec godzinami przed kompem i glowkowac dlaczego mi to nie dziala. Potem sie okazuje ze to byla jakas literowka albo potrzebny byl update do nowszej wersji ktorej nie ma w portach/paczkach. Updatowac te wszystkie zaleznosci a poitem to znow sie cos wykrzaczy podczas kompilacji i kombinuj zeby to skompilowac bo ci to potrzebne.
Unixy uzywam w pracy bo musze tak ze komend nie zapominam czy pisania skryptow w perlu/bashu. Tak samo jak i mam swojego freebsd na serwerze. Stoi sobie taki roczek juz pokonfigurowany i sie nic nie psuje jedynie raz na 2 miesiace zrobie update paczek i wystarcza.
Nie wiem moze mi sie odmieni ale jak sie uzywa komputera z bratem to za duzej swobodnosci nie mam zeby mogl na nim tylko linux dzialac.
Niedlugo bede skladal nowy serwer dla swojej sieci lokalnej ale to juz oddzielny wpis. Niedlugo go naskrobe jak bede mial czas.
06
Gru
2006
a u mnie kurwa mikolaja nie bylo :S nawet ruzgi nie dostalem eh.... chuj ci w dupe mikolaju!
04
Paź
2006
Codziennie wstaje o 5:45 rano, biore prycho, ubieram sie, robie kanapki i wychodze do pracy okolo 6:15. Musze przejsc kawaleczek do metra wsiadam w metro i po kilkunastuy minutach robi mi sie slabo. Ciezko mam oddychac i tak jak by mi sie ciemniej przed oczami robilo i mial zaraz zemdlec. Wtedy biore kilkanascie glebokich wdechow i powoli ale to powoli jakos przechodzi. Wie moze ktos co to moze byc? Moze przemeczenie czy cos? bo 3-4 dni w tyg pracuje po 14 godz dziennie od 7 rano do 22 :S
15
Sie
2006
Eh no nic siedze sobie w pracy eh.... Wiem wiem mialem wam pokazac fotki ale kurde nic z tego nie wyszlo bo jakos nie chce mi sie na laptopie w linuksie zrobic irdy a jak mi sie tego nie chce to nawet nie chce mi sie przelaczac na winde zeby przegrac fotki z aparatu na windowsa :S no nic jak mi sie zachce to pewnie to zrobie ale zobaczymy kiedy hihi. NArazie nie jest zle siedze od 7 godziny w robocie okolo 12 pojde sobie na lunch na godzinke i o 16 spadam w chate przerypane troszke no ale za to dobrze placa a przeciuez o to chodzi bo musze troche kasy odlozyc na kilka rzeczy. Caly czas rozmyslam sobie czy oplaca mi sie kupic zlozyc desktopa. Mam laptopa ale tak czasami mnie pociaga ze desktop tez by sie przydal.... Lepiej sie na nim pracuje czasami... Czasami jak czasami zalezy co sie robi np zabawy z grafika czy ogladanie filmow przez stream internetowy to o wiele lepiej na desktopie albo i nawet zagrac w quaka! Eh przez ostatni 2 tygodnie zapierdzielam na 2 prace przerypane jest... w jednej od 7 rano do 16 a w drugiej od 17 do 22 :S zajezdzam do domu cos zjem ogladne film i juz trzeba isc spac... bo sie nie wyspie. No ale co zrobi niedlugo bede musial sie zastanowic z ktorej pracy zrezygnowac bo tak dlugo nie pociagne moze i bym pociagnal ale nie chce mi sie wole wyskoczyc sobie gdzies wieczorem albo nawet pospac.